KULTURA ZZA KRAT - REPORTAŻ BARDZO SUBIEKTYWNY

2017-11-22

Kultura zza krat. Reportaż bardzo subiektywny

 

Każdy pozbawiony wolności powinien być traktowany w sposób humanitarny.

(KONSTYTUCJA RP Rozdz. II Art. 41 Pkt. 4)

 

Jest chłodne październikowe przedpołudnie. Stoimy w kilkanaście osób. Żartujemy, chociaż w oczach czai się niepewność. Nerwowo wypalam papierosa, zastanawiając się jak będzie… Chwilę temu zabrano nam dowody osobiste i kazano ustawić się pod bramą. Mija dłuższa chwila. Najpierw w wielkich, stalowych wrotach uchyla się małe okienko. Dopiero potem, ze zgrzytem, otwierają się drzwi do innego świata.

Ustawiamy się w szeregu pod murem. Nic na to nie poradzę… same idiotyczne żarty przychodzą mi do głowy. Żadnej powagi czy zadumy. Z nerwowym uśmiechem patrzę na swoich towarzyszy. Widzę w ich oczach, że mają te same skojarzenia.

Kolejno przechodzimy przez bramkę i poddajemy się przedziwnej rewizji. Przedziwnej, bo tu nerwy puszczają nam po raz pierwszy. „Czy ma Pani broń?” – słyszę. „Nie. Zapomniałam wziąć jej z domu”. Głupota tej odpowiedzi dociera do mnie sekundę później.

Zostawiamy strażnikom telefony. Mimo, że daleko mi do uzależnienia od łączności ze światem, nie zdaję sobie jeszcze sprawy jak trudne to będzie doświadczenie.

Gęsiego przechodzimy przez pierwszą furtkę. Potem drugą. Zwoje drutu kolczastego robią na nas piorunujące wrażenie. Jesteśmy na miejscu. W samym środku więzienia.

__________

Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

(KONSTYTUCJA RP Rozdz. II Art. 32 Pkt. 2)

 

Program Kultura Dostępna działa od kilku lat. W swoich założeniach ma on niwelować bariery w dostępności do dóbr kultury. Chodzi tu przede wszystkim o grupy narażone na wykluczenie społeczne. Oferta tańszych biletów do instytucji kultury to tylko jeden z filarów programu. Drugi to dofinansowania projektów, których celem jest organizacja nieodpłatnych wydarzeń dla grup społecznych o utrudnionym dostępie do kultury.

Kim są „wykluczeni społecznie”? To osoby, które są członkami społeczeństwa, ale nie mogą, z przyczyn od siebie niezależnych, uczestniczyć w jego życiu gospodarczym, politycznym i kulturalnym. Przyczyną takiego stanu rzeczy może być brak dostępu do zasobów, dóbr lub instytucji, a także ograniczenie praw społecznych lub tzw. deprywacja potrzeb (niemożność ich zaspokojenia).

Osadzeni to grupa, która spełnia większość kryteriów wykluczenia społecznego. Ograniczenie wolności i swoista stygmatyzacja spychają ich na margines życia. I to w każdym jego wymiarze. W powszechnym rozumieniu osoba skazana jest gorsza, „niegodna”, napiętnowana. Tymczasem proces resocjalizacji opiera się na takich działaniach, które mają doprowadzić osadzonych do nabycia umiejętności, które umożliwią im prawidłowe, zgodne z normami funkcjonowanie w społeczeństwie. Nieść pomoc osobom niedostosowanym społecznie.

Szeroko pojęta kultura jest czynnikiem resocjalizacyjnym – mówi ppor. Cezary Jabłoński, Rzecznik Prasowy Dyrektor Aresztu Śledczego w Piotrkowie Trybunalskim – Podejmujemy szereg działań mających na celu przywrócenie skazanych do społeczeństwa i wzbudzeniu w nich poczucia potrzeby życia zgodnie z przyjętymi normami społecznymi i prawnymi. Czym jest społeczeństwo bez kultury?

__________

Stwierdzono, że niejednokrotnie kontakt z dobrami kultury skutecznie przeciwstawia się nawet długotrwałym, negatywnym wpływom środowiska, w którym dominowały wartości pozbawione głębszych treści.

(Stanisław Górski, Metodyka resocjalizacji, Warszawa 1985)

 

Po raz pierwszy w swojej, ponad siedemdziesięcioletniej, historii Teatr Muzyczny w Łodzi podjął się zagrania swojego spektaklu w zakładach penitencjarnych. Wybór padł na Zakład Karny nr 1 w Łodzi i Areszt Śledczy w Piotrkowie Trybunalskim. Dzięki dofinansowaniu z Programu Kultura Dostępna blisko 90 osadzonych z obu tych zakładów miało dostać szansę na zobaczenie przedstawienia baletowego „Mur”.

Tak właśnie grupa artystów i pracowników teatru znalazła się tego jesiennego dnia za więziennymi murami. Atmosfery niepewności i napięcia długo nie udało się ocieplić. Twarze spoglądające na nas zza okiennych krat nie ułatwiały sprawy. Zastygliśmy niczym żona Lota – osobliwe eksponaty na więziennym dziedzińcu.

Czuliśmy wyjątkowość tej sytuacji. Powoli docierało do nas, że nie tylko nasza codzienność nabrała innych barw. Mogę się tylko domyślać, co czuli wtedy tancerze. To oni mieli zaprezentować się zupełnie nowej, nieznanej im publiczności. Co tu kryć – trudnej publiczności. Jakie są oczekiwania osadzonych? Czy spektakl i jego przesłanie do nich trafi? Czy się spodoba? Na te pytania nie poznaliśmy odpowiedzi.

Spektakl „Mur” wybrano nieprzypadkowo. Za pomocą języka tańca opowiada o historycznych i współczesnych granicach, tytułowych „murach” fizycznych i duchowych, które dzielą zarówno jednostki, jak i całe społeczeństwa. Jest trudny, oparty na symbolach. Każdy z oglądających odczytuje kolejne sceny przez pryzmat własnej wiedzy i doświadczenia. Dopełnieniem spektaklu jest wyjątkowa muzyka. Tłem dla scen są m.in. kompozycje Tan Duna, Strawińskiego, Wagnera, Zimmera czy… zespołu Kraftwerk.

Choreografia Artura Żymełki przeplata ze sobą różne gatunki. Widzimy więc i taniec klasyczny i współczesny, ludowy i niemal „robotyczny”. Niektóre gesty tancerzy przywołują na myśl symbole znane z historii i popkultury. Symbole niekiedy tragiczne, jak te odnoszące się do II wojny światowej. Wszystko po to, by niemal brutalnie pokazać, że mur dzielący ludzkość budujemy my sami. Ale także to, że to właśnie my jesteśmy w stanie go zburzyć.

W takich spektaklach jak ten kryje się głębsza prawda. Dla każdego z nas jest ona jednak zupełnie inna - każdy patrzy bowiem przez pryzmat własnych bolesnych historii i doświadczeń. W takich chwilach dotyka nas najmocniej oczyszczająca moc teatru. Katharsis.

__________

Każdemu zapewnia się wolność twórczości artystycznej (…) a także wolność korzystania z dóbr kultury.

(KONSTYTUCJA RP Rozdz. II Art. 73)

 

O dostęp do kultury w zakładach penitencjarnych, wbrew powszechnemu mniemaniu, wcale nie musi być trudno.

Podejmujemy wiele działań mających na celu zwiększanie dostępu osób pozbawionych wolności do kultury - mówi ppor. Jabłoński - Wydarzeń jest dość dużo, wspomnę tylko o kilku. W ostatnim czasie, poza wizytą Teatru Muzycznego w Łodzi, gościliśmy aktora Lecha Dyblika, który od 30 lat jest trzeźwym alkoholikiem, opowiadał osadzonym historię swojego życia, ale też grał i śpiewał dla nich w języku rosyjskim. Cyklicznie gościmy u siebie historyków z Instytutu Pamięci Narodowej, prowadzących wykłady na różne tematy. Na terenie jednostki funkcjonuje zespół muzyczny składający się z osadzonych. Związki wyznaniowe, z którymi współpracujemy w ramach spotkań z osadzonymi organizują koncerty.

Udział w takich wydarzeniach jest dobrowolny, jednak zainteresowani są poddawani starannej selekcji. Bezpośredni wpływ ma na to konieczność zapewnienia bezpieczeństwa i porządku. Grupy nie mogą być liczne lub złożone ze skonfliktowanych ze sobą osadzonych.

I mimo, że jest to działanie całkowicie zrozumiałe, w głowie rodzi się pytanie – jak ta wymuszona segregacja ma się do prawa człowieka do korzystania z dóbr kultury? Skoro sztuka ma na nas i naszą duszę zbawienny wpływ, to czy nie powinniśmy na niej opierać procesu przywracania do społeczeństwa? I wreszcie… czy ci „wybrani” rzeczywiście odczują wpływ kultury na swoje postrzeganie świata?

Tu łapię się na własnej niekonsekwencji – robię coś, co zarzucam innym. Generalizuję. Dopuszczam myśl, że skazany to człowiek bez kultury, więc kultura nie będzie mieć na niego większego wpływu. Tymczasem w Polsce jest ponad 150 zakładów karnych. A w nich czytelnictwo na poziomie 80%. O 43% większe niż w ogóle społeczeństwa polskiego.

__________

Człowiek nie jest aniołem, ale winien być istotą kulturalną.

 (Adolf Rudnicki)

 

Wzrokiem odprowadzam grupę osadzonych, opuszczających salę gimnastyczną, która przez ostatnie 60 minut była tym, co znamy najlepiej – teatrem. Jest mi nieco lżej niż kilka godzin wcześniej. Mam wrażenie, że zrobiliśmy coś dobrego. Ale jednocześnie czuję nieodpartą potrzebę bycia już po drugiej stronie muru. Byle dalej. Wolna.

Mimo to, po przejściu dwóch furtek, muśnięciu wzrokiem zwojów drutu kolczastego i odebraniu zarekwirowanego telefonu, raz jeszcze spoglądam w zakratowane okna, za którymi czają się anonimowe twarze. Anonimowe, ale jakby troszkę bliższe niż wcześniej. Twarze istot kulturalnych.

(AKW)

__________

Spektakl „Mur” artyści Teatru Muzycznego w Łodzi zagrali 23 i 24 października 2017r. w Zakładzie Karnym nr 1 w Łodzi i Areszcie Śledczym w Piotrkowie Trybunalskim. Obejrzało go w sumie blisko 90 osadzonych.

Pokaz spektaklu „Mur” w zakładach karnych i aresztach śledczych dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Programu Kultura Dostępna.

 

Zakład Karny nr 1 w Łodzi

fot. Michał Matuszak

Serwis używa informacji zapisanych za pomocą plików cookie oraz innych rozwiązań informatycznych, pozwalających na dostosowanie treści do potrzeb użytkownika oraz w celach statystycznych.. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody na ich zapisywanie, należy opuścić stronę lub zmienić w przeglądarce ustawienia dotyczące cookies. Szczegółowe informacje można znaleźć w naszej polityce cookies.